timebomb blog

Twój nowy blog

OUT NOW!!!

2 komentarzy

Wreszcie/Nareszcie!
Jest już dostępny kalendarz ECMC/TIMEBOMB 2004.
Więcej informacji o kaledarzu znajdziesz tutaj lub pytaj naszych kurierów.

Powód pierwszy – w gorącym okresie świątecznym dotrzymaliśmy wszystkich terminów odbiorów i doręczeń.
Powód drugi – uruchomiliśmy nowe biuro. Adres: al. Jerozolimskie 44, XIIp.
Powód trzeci – już wkrótce będzie dostępny kalendarz TIMEBOMB 2004 z unikalnymi zdjęciami warszawskich kurierów rowerowych. Cały dochód ze sprzedaży przekażemy na organizacje Mistrzostw Europy Kurierów Rowerowych (ECMC) w Warszawie, w lipcu 2004. O kalendarz pytaj naszych kurierów lub pisz: dra77(at)o2.pl

Kiedy przejeżdżam na czerwonym świetle, lub jadę pod prąd, nie robię tego by łamać prawo. Robię to, by zrobić zlecenie.
Robię to, ponieważ system jest dla samochodów. System oczekuje, że będę jechał dookoła kwartału, by dostać się do budynku, który jest 30 metrów dalej. System tego odemnie wymaga, ponieważ to pomaga poruszać się samochodem.
I dlatego większość widzi we mnie przestępce.
/na podstawie: Joe Hendry, messengers@messengers.org


Have a nice day!


I dla nich zrobimy wiele… naprawde wiele…

Historia pierwsza:
Zobaczylem go gdy wjeżdżałem na plac Trzech Krzyży. On właśnie z niego wyjeżdżał. Na swoim nowym skuterze. I z nową dziewczyną. Przyspieszyłem i dogoniłem go na Nowym Świecie. Zrównałem się z nim. Po chwili rozmowy zaczeliśmy się ścigać. Przelecieliśmy razem całe Krakowskie Przedmieście. Dopiero przy Miodowej się rozstaliśmy. Potem dostałem SMSa: Stary, nie kompromituj mnie przy dziewczynie. Nie możesz jeździć tak szybko rowerem kiedy ja jadę skuterem!
Historia druga:
Tym razem Łódź (BoatCity). Po alleycacie, próbujemy swoich sił: ja jak zwykle, chłopaki z Górko na skuterze. Lecimy „jakąśtam”. Słyszę: 45! 50! 55! Lecz tuż przed zakrętem słyszę: BUM! Niestety… skuterowcy nie dali rady… na szczęście po chwili się podnieśli.
Historia trzecia:
Sobota wieczór. Marszałkowska w stronę centrum. Chyba Wilcza. A może i nie. Na światłach ja i skuterowy Pizzaman. Ruszamy razem. Kiedy dogonił mnie na światłach pod Rotundą powiedział: No nieźle… 61. I skręcił. A ja żałowałem, że mam tylko jeden bieg…

Korzystając z nieuwagi naszych klientów, postanowiliśmy wykorzystać środki zgromadzone na naszym Funduszu Wczasów Kurierskich i udaliśmy się na małą wycieczkę do Berlina.
Poza celami towarzyskimi (pozdrawiamy Mo+Marija; Gary; Bregan i całe Berlin Massive) udało nam się zrealizować te troche bardziej przyziemne: Tomek kupił nową torbę do pracy, Kuba konusy do piast Campagnolo, Bedi podeszwy do butów, Drążek ulubione gumy do żucia. Dodatkowo zwiedziliśmy tamtejsze najważniejsze atrakcje turystyczne: tor kolarski z tropikalnego drewna, kino Babilon oraz biuro firmy Messenger. W sumie bardzo miły jest ten Berlin.
PS.
wspaniałe uczucie (każdorazowo doświadczane w Berlinie): nie musieć wnosić roweru na 3 piętro – zostawiasz go po prostu na noc pod domem bez obawy, że rano…

Halloween Alleycat to coroczny tradycyjny wyścig kurierów rowerowych – odbywa się zarówno w Warszawie jak i w Berlinie i w Nowym Jorku. W tym roku w Warszawie wystartowała wyjątkowo liczna ekipa: ponad 40 zawodników (także z Łodzi)!
I po raz kolejny okazaliśmy się szybcy: Drążek przyjechał jako drugi, Tomek był trzeci. Wyprzedził nas tylko Jacek – którego przez miasto przeprowadził Drążek.
Wniosek: DAJEMY RADĘ!

Pytania

1 komentarz

Dlaczego każdy chce przeprowadzić wywiad z kurierem rowerowym?
Jeśli chcesz zrobić wywiad, wskocz na rower, przewieź przesyłkę w jakimkolwiek mieście świata, a potem pytaj o ich sposób na życie, o miłość do roweru, o to co czuję, gdy samochód pędzący 70km/h mija cię o centymetry. Mógłbym odpowiadać na twoje pytania, ale nie potrzebuje wyjaśniać tych uczuć, po prostu pojedź… Zamiast pytać, znajdź sponsorów dla kurierskiego funduszu ratunkowego, by pomóc tym, którzy codziennie ryzykują życie.
na podstawie: Jean Andre Vallery, Floryda

PS.
Na uniwersytecie w Lund (Szwecja) powstaje praca magisterska o kurierach rowerowych, która opisywać będzie także naszą firmę. Pozdrawiamy autorkę.

Dajemy rade

2 komentarzy

Jak donosi strona warsawcarkillers.org nasi kurierzy, którzy startują w zawodach kurierów rowerowych (zwanych Alleycatem) należą do najszybszych. W tegorocznych Warsaw Car Killer Championships zajeliśmy pierwsze (Tomek) i drugie (Drążek) miejsca podczas głównego wyścigu w kategorii „ostre koła”.
Tak więc ogólnie rzecz ujmując: dajemy radę.


  • RSS