timebomb blog

Twój nowy blog

- kurierzy z całego świata: Warszawa, Gdańsk, Łódź, Kraków, Gorzów, Berlin, Hamburg, Amsterdam, Kopenhaga, Londyn, Dublin, Barcelona, Madryt, Bazylea, Genewa, Wiedeń, Nowy Jork, Toronto, San Fransisco, Tokio…
- codziennie koncerty i imprezy
- bazar rowerowy, zawody ostrokołowców, alleycaty.

Dajesz radę?
to zobacz: www.ecmc2004.org

Wszystkim, którzy przyszli, dziękujemy za to, że:
- zabrakło manifestów na alleycat
- zabrakło szprychówek
- zabrakło piwa i innych napojów
- tańce trwały 4 rano
- DJ-e powiedzieli, że muszą też grać na kolejnych imprezach
Dziękujemy i pozdrawiamy!
ps.
Szczególne podziękowania dla niezawodnej ekipy grafików: DRRETTY i EFEKT the_sign.

jak dojechać?
Więcej informacji: tel. 0 605 543 363

Im krótsza droga tym mniej pedałowania.
Im krótsza droga tym szybciej jestem na miejscu.
Więc tak:
z Chmielnej na Widok: brama przez podwórka na tyłach kina Atlantic.
z ronda De Gaulla na Kruczkowskiego: schodami w dół przy Smolnej (po lewej stronie od dworca Powiśle)
z Nowogrodzkiej na Żurawią: między biurowcami (na wysokości Nowogrodzkiej 11)
z 1 sierpnia na Woronicza: przez Iłżecką i partyzanckie przejście przez tory kolejowe
z Powązkowskiej na Literacką: chodnikiem wzdłuż Trasy Toruńskiej
z Belwederskiej na Woronicza: przez park Morskie Oko (przy Blue Cactus), Konduktorską do Piaseczyńskiej, przed pierwszym jeziorkiem za Warszawianką ostro pod górę,
z Pl. Trzech Krzyży do Zamku Ujazdowskiego: Wiejską i Jazdów do kładki nad Trasą Łazienkowską

Mały konkurs: jaki to zawód?
- W tej pracy cały czas pracujesz ciałem, choć czasem warto użyć rozumu.
- Ludzie płacą ci za robienie czegoś, co stanowczej większości sprawia przyjemność.
- Im więcej klientów obsłużysz w godzinę, tym lepiej.
- Większość ludzi nie zdecydowałoby się na taką pracę.
- Łamanie prawa jest jakby wpisane w tą pracę.
- Ten zawód należy do najstarszych na świecie

Wiosna jest cholernie niebezpieczna. Wraz z jej pojawieniem się na ulicach robi się wyjątkowo niebezpiecznie. Do samochodów wymuszających pierszeństwo i agresywnych pieszych już jakoś przywykłem. Ale wraz z wiosną pojawiły się nowe niebezpieczeństwa: rowerzyści i kobiety.
Ładna pogoda to więcej rowerów. Więcej rowerów, to większa konkurencja przy przeciskaniu się w korkach.
A kobiety? No cóż… Czasem nie mogę się nie obejrzeć… A wtedy, nie wiedzieć czemu, zawsze jest tak, że jadące przede mną samochody zaczynają hamować…

27 marca odbył się w Warszawie pierwszy w tym roku Alleycat (czyli wyścig kurierów rowerowych), podczas którego, po raz kolejny udowodniliśmy, że jesteśmy najszybszymi kurierami rowerowymi w Warszawie.
Dziękujemy wszystkim, których po raz kolejny wyprzedziliśmy.

Kiedy decydujesz się być kurierem rowerowym, to właściwie stawiasz się poza społeczeństwem. Od tego momentu, będziesz robić wszystko inaczej niż większość społeczeństwa. Stajesz się dewiantem, a twój zawód dewiacją. Bo kiedy większość przemieszcza się po mieście używając samochodów lub autobusów, ty – pędzisz rowerem. Korzystasz z ulic, które przeznaczone są dla samochodów. Używasz chodników, które przecież są przeznaczone dla pieszych. Więc jedyną, legalną przestrzenią dla Ciebie, jest ta, którą wyszarpiesz sobie sam.
Będąc kurierem rowerowym przestajesz spotykać ludzi w autobusach, w metrze, w tramwajach. Nie jesteś też częścią społeczności, która codziennie wścieka się stojąc w korkach. Przestajesz być częścią tego całego mechanizmu, który zręcznie wpuszcza i wypuszcza ludzi z ich domów do biur. Nie jesteś już częścią tej rzeki.
Ale jednocześnie uzyskujesz coś, czego w gruncie rzeczy zazdroszczą Ci wszyscy: oto udaje ci się oszukać system. Od tego momentu połączysz coś bardzo przyjemnego: jazdę na rowerze (dla większości stanowi ona atrakcję kojarzącą się tylko z wakacyjnymi wypadami „na działkę”) z zarabianiem pieniędzy. I tylko od tego, jak szybko chcesz kręcić pedałami, zależą Twoje zarobki. Chcesz zrobić więcej przesyłek? To przyspiesz. Masz już dość pieniędzy? To spokojnie. Możemy zwolnić… Zwłaszcza gdy słońce tak ładnie świeci, a dziewczyny i chłopaki wciąż się za tobą oglądają…

23 Lutego 2004 zginął w Londynie nasz kolega Sebastian Łukomski.
Zginął w wypadku drogowym. Jechał z przesyłką…

Pamięć o nim uczcimy minutą ciszy „na radiach” w piątek, 27 lutego, o godzinie 13.00 (12.00 czasu londyńskiego).

Z dwumiesięcznym opóźnieniem publikujemy pracę naukową „On the bicycle towards freedom” koleżanki Elżbiety D. Praca ta jest poświęcona stylowi życia kurierów rowerowych w kontekście ponowoczesnego kryzysu tożsamości. Tekst oparty jest m.in. na badaniu naszej firmy oraz naszych kurierów.
Aby pobrać tekst, kliknij tu (format: pdf, 1 MB)

To download „On the bicycle towards freedom” click here (pdf format, 1 MB)


  • RSS